Dom stoi, elewacja gotowa, przychodzi czas na wnętrza. Inwestor szuka projektanta wnętrz, pokazuje mu gotowy projekt architektoniczny i słyszy, że część rozwiązań trzeba będzie obejść, bo konstrukcja albo instalacje nie były pomyślane pod konkretną aranżację. To częsty scenariusz, gdy architektura i wnętrza powstają w dwóch oddzielnych procesach, prowadzonych przez dwa niezależne zespoły.

Skąd biorą się te rozjazdy?

Architekt projektujący sam budynek koncentruje się przede wszystkim na bryle, układzie funkcjonalnym w dużej skali i konstrukcji. Projektant wnętrz, który dostaje gotowy projekt architektoniczny, pracuje już w narzuconych granicach: wysokości pomieszczeń, rozstawie ścian nośnych, miejscach, gdzie poprowadzono instalacje. Jeśli te dwie osoby nie rozmawiały ze sobą na wczesnym etapie, część pomysłów na wnętrze po prostu się nie zmieści w to, co zostało już zaprojektowane, zbudowane albo otynkowane.

Efekt bywa taki, że projektant wnętrz proponuje rozwiązania zastępcze, inwestor godzi się na kompromis, a finalny efekt jest dobry, ale nie do końca taki, jak sobie wyobrażał na początku. W skrajnych przypadkach oznacza to też dodatkowe koszty, na przykład przekładanie instalacji elektrycznej pod inne rozmieszczenie mebli albo zmianę układu ścianek działowych już po zakończeniu stanu surowego.

Co się zmienia, gdy wnętrza projektuje ten sam zespół?

Inaczej wygląda sytuacja, gdy projekt architektoniczny i projekt wnętrz powstają w tej samej pracowni, od tej samej ekipy, która zna budynek od pierwszego szkicu. Rozmieszczenie gniazdek, wysokość zabudowy kuchennej, miejsce na oświetlenie punktowe czy sposób poprowadzenia ogrzewania podłogowego można wtedy uwzględnić już na etapie projektu technicznego, zamiast poprawiać je po fakcie. Pracownia cempelstudio.pl traktuje to jako jeden, spójny proces, a nie dwa oddzielne zlecenia, które przypadkiem dotyczą tej samej nieruchomości.

Jak wygląda proces projektowania wnętrz krok po kroku?

Współpraca zaczyna się podobnie jak przy architekturze, od wywiadu i ankiety, tyle że tym razem skupionej na codziennym funkcjonowaniu w konkretnych pomieszczeniach: sposobie gotowania, pracy zdalnej, przechowywaniu rzeczy, liczbie domowników korzystających z łazienek. Na tej podstawie powstaje kilka wariantów układu funkcjonalnego wnętrza, z których inwestor wybiera jeden do dalszego rozwinięcia.

Kolejny etap to przygotowanie zestawienia materiałów i inspiracji, czyli moodboardu, który pokazuje docelowy klimat wnętrza, zanim jeszcze powstaną szczegółowe rysunki. Dopiero na tej podstawie tworzone są fotorealistyczne wizualizacje, które pozwalają zobaczyć, jak będzie wyglądało pomieszczenie, zanim ruszą prace wykończeniowe. Na końcu powstaje dokumentacja techniczna ze specyfikacją, obejmująca rysunki instalacji elektrycznych, sanitarnych oraz detale zabudów wykonywanych na wymiar, dzięki czemu inwestor dokładnie wie, ile i jakiego materiału zamówić.

Kiedy to ma największe znaczenie?

Największą różnicę integracja architektury i wnętrz robi przy większych, bardziej indywidualnych domach, gdzie funkcja poszczególnych pomieszczeń jest ściśle dopasowana do stylu życia mieszkańców, na przykład przy otwartych strefach dziennych łączących kuchnię, jadalnię i salon, albo przy domach z rozbudowanym zapleczem technicznym. Im więcej niestandardowych rozwiązań w projekcie, tym więcej miejsc, w których architektura i wnętrze muszą się ze sobą zgrać co do milimetra, a nie tylko na poziomie ogólnej koncepcji.

Dlaczego nie każda pracownia przyjmuje zlecenia na same wnętrza?

Warto wiedzieć, że część biur, które specjalizują się w łączeniu architektury z wnętrzami, świadomie nie przyjmuje zleceń na sam projekt wnętrz, jeśli wcześniej nie projektowały danego budynku od podstaw. To nie jest kaprys, tylko konsekwencja tego samego problemu, o którym mowa wyżej: trudno w pełni odpowiadać za jakość wnętrza, gdy nie miało się wpływu na architekturę, w której to wnętrze ma powstać. Naprawianie cudzych błędów projektowych na etapie aranżacji bywa czasochłonne i nie zawsze da się osiągnąć efekt, który byłby możliwy, gdyby obie części procesu prowadził od początku ten sam zespół.

Co to oznacza dla inwestora na etapie wyboru pracowni?

Dla kogoś, kto dopiero planuje budowę domu w Ostrzeszowie i okolicy, praktyczny wniosek jest prosty: jeśli wnętrza mają być ważną częścią inwestycji, warto zapytać o to już na etapie wyboru architekta, a nie dopiero po odbiorze budynku. Ten sam zespół, działający lokalnie jako architekt ostrzeszów, prowadzi projekty budynków i wnętrz łącznie, więc ustalenie na starcie, czy poprowadzi też projekt wnętrz, pozwala uniknąć sytuacji, w której dobrze zaprojektowany dom okazuje się trudny do urządzenia zgodnie z pierwotnym pomysłem.