
Doszło do kolejnych oszustw, gdzie sprawcy podszywali się pod funkcjonariuszy Policji.
Na terenie powiatów ostrzeszowskiego i ostrowskiego doszło do prób oszustw. W Ostrzeszowie sprawczyni podszywała się pod funkcjonariuszkę Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC). Podczas rozmowy podawała swoje imię i nazwisko oraz numer legitymacji służbowej, próbując w ten sposób uwiarygodnić swoją tożsamość.
Kobieta nawiązywała połączenia telefoniczne z numeru zastrzeżonego, kontaktując się zarówno z numerami stacjonarnymi, jak i komórkowymi. Prowadzona rozmowa miała na celu przede wszystkim rozpoznanie sytuacji osobistej i majątkowej potencjalnej ofiary.
Osoba podająca się za funkcjonariuszkę zadawała szczegółowe pytania dotyczące między innymi wieku rozmówcy, liczby osób wspólnie zamieszkujących gospodarstwo domowe, posiadanych oszczędności, banków, w których przechowywane są środki finansowe, pieniędzy przechowywanych w domu, a także wartościowych przedmiotów, w tym biżuterii.
W trakcie rozmowy kobieta informowała również, że następnego dnia ponownie skontaktuje się z wytypowaną osobą lub osobiście pojawi się w jej miejscu zamieszkania w celu „zabezpieczenia” posiadanego majątku.
Natomiast do 71-letniego mieszkańca powiatu ostrowskiego zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika Poczty Polskiej. Rozmówca przekazał seniorowi, że chwilę wcześniej pod jego adresem był listonosz, który chciał doręczyć list. Ponieważ nikogo nie zastał w domu, miał nie podjąć kolejnej próby doręczenia przesyłki.
Niedługo później do 71-latka zadzwonił kolejny mężczyzna, tym razem podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Fałszywy policjant przekonywał, że wcześniejszy telefon był próbą oszustwa i że funkcjonariusze rozpracowują grupę przestępczą. Następnie wmówił seniorowi, że zgromadzone przez niego pieniądze są zagrożone i konieczne jest ich zabezpieczenie.
Oszust zadbał również o to, aby wzbudzić zaufanie mężczyzny. Polecił mu wybrać na telefonie numer 997 w celu potwierdzenia, że rzeczywiście rozmawia z policjantem. Nie rozłączył jednak połączenia. W słuchawce odezwała się kobieta, która potwierdziła przedstawioną przez oszusta historię i zapewniła, że mężczyzna jest funkcjonariuszem.
Senior, przekonany, że bierze udział w policyjnej akcji, pojechał do banku. Zgodnie z instrukcjami oszusta zlikwidował lokatę oraz zwiększył dzienne limity wypłat.
Na tym jednak oszustwo się nie zakończyło. 71-latek przekazał swoją kartę płatniczą osobie podającej się za policjanta. Przez cały czas pozostawał również w kontakcie telefonicznym z fałszywym funkcjonariuszem, który słyszał rozmowy i wiedział, jakie czynności wykonuje senior.
Po pewnym czasie oszust powiedział, że skontaktuje się z mężczyzną ponownie w godzinach wieczornych, po czym zakończył rozmowę. Kiedy 71-latek zorientował się, że z jego rachunku zniknęły pieniądze, było już za późno. W wyniku oszustwa stracił 40 tysięcy złotych.
















