fot: KKS Kalisz Sekcja Pływacka

Zawodnicy sekcji pływackiej KKS Kalisz przeszli profesjonalne badania biomechaniki ruchu na basenie „Delfin”. Specjalistyczne sensory umieszczone na dłoniach oraz podwodne kamery pozwoliły z ułamkową dokładnością zbadać technikę zawodników i znaleźć rezerwy przed kolejnymi startami.

W wyczynowym pływaniu o medalach decydują setne części sekundy. Aby wyeliminować najdrobniejsze straty prędkości, kaliski klub sięgnął po technologię cyfrowej analizy techniki pływania.

Podczas testów na kaliskiej pływalni zawodnicy trenowali ze specjalnymi sensorami założonymi na dłonie. Czujniki w czasie rzeczywistym przesyłały dane o sile napędowej (Propulsive) do oprogramowania komputerowego. System wyłapuje momenty, w których ręka idealnie „chwyta wodę”, oraz fazy ruchu, w których opór i napęd są tracone.

Równolegle ruch każdego zawodnika rejestrowały dwie kamery pracujące pod wodą. Połączenie zapisu wideo z danymi liczbowymi sprawia, że pływak wspólnie ze szkoleniowcem widzi błędy na ekranie i może w pełni świadomie korygować ułożenie ciała oraz fazę pociągnięcia.

Główny cel testów to poprawa prędkości nie poprzez dokładanie wycieńczających obciążeń treningowych, ale dzięki precyzji, lepszemu oparciu o wodę i biomechanice.

Potencjał kaliskich zawodników ocenił ekspert realizujący pomiary, który w całej Polsce przeprowadził już ponad 700 tego typu badań.

– Mają bardzo duże możliwości. To są dobrzy zawodnicy, na poziomie wręcz światowym, ale można u nich znaleźć jeszcze sporo do poprawy. A co za tym idzie – mogą pływać jeszcze szybciej, skupiając się na zahaczeniu, chwycie wody i przesuwaniu się o wodę – podkreśla specjalista.

Kaliski klub nie poprzestaje na pojedynczym sprawdzianie. Jak zapowiada sekcja pływacka KKS-u, w najbliższym czasie identyczne testy telemetryczne i wideo przejdą kolejne grupy treningowe – podopieczni trenera Michała Mikołajczyka oraz trenera Ludwiczaka.